Opublikowane przez Szymon Jeż
ponad rok temu

Stanie się tak jak wcześniej zaznaczyłem podając informacje o obronie mojej pracy dyplomowej, że gdy znajdę czas, postaram się napisać na podstawie swej pracy dyplomowej kilka artykułów (może również naukowych, z pomocą promotora) i opublikować je tutaj. Stanie się tak ponieważ zacząłem już współpracę z moim promotorem dr inż. Walerym Susłowem nad artykułem w poniższej tematyce:
Rozwijanie koncepcji systemu informatycznego poprzez kombinację perspektyw analitycznych
Szymon Jeż, Walery Susłow
Na wszystko trzeba patrzeć z wielu stron,
bo nic nie jest tylko białe, ani tylko czarne.
Starodawna wschodnia mądrość
Celem artykułu jest przedstawienie techniki jednoczesnego użycia tradycyjnych (biznesowej, obiektowej, strukturalnej) i niekonwencjonalnych perspektyw analitycznych w procesie wypracowania koncepcji systemu informatycznego. Spojrzenie na problem wyłącznie w ramach jednej, wybranej metodologii istotnie ogranicza wiedzę analityka o problemie, co może doprowadzić do błędów konceptualnych natury strategicznej. Kombinowanie perspektyw powinno dać większą szansę na zbudowanie przejrzystego, klarownego modelu systemu, a co za tym idzie – powinno obniżyć ryzyko „kosztownych” zmian w projekcie na późniejszych etapach. Intencją autorów jest najpierw przedstawić sytuację poglądowo, opisując przykładowy projekt analityczny, dotyczący automatyzacji agencji handlowej. Dalej autorzy zamierzają sformułować sposób prowadzenia prac analitycznych oparty o takie mieszane, kombinatoryczne podejście.
Opublikowano w edukacja | Tagi artykuł, dyplomowa, motywacja, naukowy, praca | brak komentarzy | brak trackbacków
Opublikowane przez Szymon Jeż
prawie 2 lat temu

Dziś zostałem formalnie uznany magistrem inżynierem przez komisję państwową. Finalne osiągnięcie po wymaganych 5,5 latach studiów (prawie jak medycyna :P).
Moja praca dyplomowa (pt. “System Informatyczny Wspomagający Działalność Agencji Handlowej”) została bardzo dobrze odebrana. Szczególnie doceniony został mój wkład w analizę biznesową oraz kompletne, nie pomijające niczego istotnego, podejście do projektowania. Recenzent, w trakcie obrony, nazwał nawet pracę wzorem do naśladowania. Cóż, starałem się poświęcić dużo uwagi każdemu z aspektów tworzenia systemu informatycznego, jaki i wcielić się w szerokie spektrum ról, występujących podczas tworzenia oprogramowania, od analityka biznesowego, poprzez architekta oprogramowania, kierownika projektu do programisty i testera, i widocznie się udało.
Oprócz tego udało mi się osiągnąć między innymi jeszcze jeden ważny cel, a mianowicie przeprowadziłem reengineering poprzedniej wersji oprogramowania stworzonego w ramach pracy inżynierskiej. Nie miał bym takiej okazji zaczynając coś kompletnie nowego. Dzięki temu mogłem też dużo więcej uwagi poświęcić analizie biznesowej przedsiębiorstwa, dla którego przeznaczony był tytułowy system informatyczny.
Gdy znajdę czas, postaram się napisać na podstawie pracy kilka artykułów (może również naukowych, z pomocą promotora) i opublikować je tutaj.
Dla ciekawych tego czym zajmowałem się w ramach pracy dyplomowej zamieszczam poniżej jej streszczenie i spis treści.
Opublikowano w edukacja | Tagi mgr inż., praca dyplomowa, praca inżynierska, praca magisterska, System Informatyczny Wspomagający Działalność Agencji Handlowej | 2 komentarze | brak trackbacków
Opublikowane przez Szymon Jeż
ponad 3 lat temu
Dziś zostałem formalnie uznany inżynierem przez komisję państwową. Po czterech latach studiów. Po dziesiątkach wpisów w indeksie, po łatwych i po trudnych egzaminach, po napisaniu pracy dyplomowej inżynierskiej na którą składało się:
- 100 stronicowa (22 224 słów, 171 199 znaków, 16 diagramów) dokumentacja projektowa,
- aplikacja webowa (6319 linii kodu w języku programowania Ruby),
- dziesiątki spotkań z promotorem, któremu chciał bym tutaj podziękować za poświęcony czas,
oraz zaprezentowania jej i zdania egzaminu inżynierskiego dostałem upragniony tytuł inżyniera informatyki. Tak, że pracy było co niemiara. Tym bardziej cieszą maksymalne oceny na dyplomie ;)
Muszę jednak przyznać, że trochę jednak przesadziłem z objętością i samego dokumentu pracy dyplomowej (60 stron by starczyło) jak i aplikacji (połowa tego co zrobiłem była by w sam raz). Myślę jednak, że zwróci mi się to z nawiązką, bo przecież nauka nie idzie w las ;)
Tym optymistycznym akcentem kończę ten samochwalczy :P wpis i zachęcam do inżynierowania się, bo warto. Fajna zabawa :P
Opublikowano w edukacja | Tagi edukacja, kariera, nauka, praca dyplomowa, praca inżynierska, uczelnia | 2 komentarze